czwartek, 26 lipca 2012

COLONIZATION

Gra COLONIZATION Sida Meiera to kultowa pozycja, na której wychowało się wielu Polaków. Powstała w 1994 roku i podbiła serca Amerykanów oraz m.in. Polaków. Pamiętam jak w latach 90 - tych grałem w nią na "AMIDZE 500" - to były czasy! Do dziś żałuję, że na początku XXI wieku sprzedałem swoją AMIGĘ. Dla tych, którzy nie pamiętają albo nie wiedzą warto wyjaśnić, że w Polsce dominowały dwa rodzaje AMIGI 500 i 600. Obie wyglądały jak obecna klawiatura, w którą wkładało się małe dyskietki. "AMIGA 500" różniła się tym, że była ogromna w porównaniu do małej 600 - setki.

No ale wróćmy do samej gry. Na mojej "klawiaturce" zajmowała 3 dyskietki - oczywiście nie było możliwości stworzenia zapisu gry. Był to dla mnie dramat. Pamiętam jak szukałem sposobu na zapisanie gry, istniały podobno jakieś skompresowane dyskietki na których można było zapisywać stan gry ale nigdy ich nie zdobyłem. Z tego powodu zawsze w sobotę wstawałem o 6 rano i grałem cały dzień do 23 - 24. Nigdy nie udało mi się przejść całej gry w ciągu jednego dnia ale próbowałem aż do dnia, w którym dostałem pierwszego PC - ta. Wtedy w moim życiu rozpoczęła się era nowoczesnych kompów, a AMIGA zeszła na dalszy plan. Później po kilku latach, chyba jeszcze na Windowsie98 udało mi się zdobyć strarą wersję COLONIZACJI i wrócić do gry. Pamiętam, że czułem się wtedy dziwnie to już nie były te emocje, które przezywałem na AMIDZE. 


Najpiękniejsze w COLONIZACJI było (i dalej jest) spełnianie roli edukacyjnej. Akcja rozgrywa się w nowym świecie odkrytym przesz Krzysztofa Kolumba w 1492 roku. Moja wersja z lat 90 -tych była oczywiście po angielsku. Po kliku miesiącach sobotniego grania znałem już nazwy wszystkich rzemieślniczych zawodów, surowców. Rozumiałem słówka itd. Musiałem w końcu rozmawiać z Indianami, królem, prowadzić dyplomację oraz handlować!

Wnętrze każdego miasta (można było ich zakładać bardzo dużo) wyglądało tak jak na powyższym obrazku. Pokazana wersja przedstawia świeżo założoną osadę z jednym osadnikiem, który "produkuje" skóry. Każde miasto można było rozbudować. W ratuszu (to ten największy budynek) lokalni patrioci dbali o nasze punkty niepodległości - im ich było więcej tym lepiej ;) Głównym celem tej gry było zdobycie niepodległości w każdym ze swoich miast i stworzenie z naszych osiedli własnego państwa. Król w Europie, który uważał się za właściciela naszych miast (to były jego kolonie) okazywał niezadowolenie z każdego kroku w stronę niepodległości - inaczej mówiąc w stronę własnego, suwerennego państwa.

Poprzestanę na tych kilku słowach :) Długo mógłbym pisać o tej grze. Zachęcam do obejrzenia poniższego filmiku :)




8 komentarzy:

  1. Oczywiscie ze mozna bylo zapisywac gre na Amidze. Starczylo wlozyc pusta dyskietke... To byly czasy edycji save'ow - musialo sie dac :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto dodać, że:
    - istnieje darmowy klon Kolonizacji ale niestety AI bardzo mocno kuleje
    - powstały parę lat temu dodatek Colonization do Civilizacji ma bardzo mocny feler - jedyną skuteczną strategią jest całkowite powstrzymanie się od produkcji "dzwonów" aż do 2-3 tur przed ogłoszeniem niepodległości. W przeciwnym wypadku arsenał króla rośnie w kosmicznie szybkim tempie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałem ten komfort, iż miałem w Amidze CD32 dysk twardy z zainstalowanym Workbenchem, pod którym zainstalowana Kolonizacja nie miała najmniejszego problemu z zapisaniem stanu gry. A sama gra jest majstersztykiem. Wg mnie lepsza nawet od Cywilizacji, gdyż już nawet sama ścieżka dzwiękowa zasługuje tu na złoty medal. O pięknej, jak na tamte czasy grafice, jej intuicyjnej czytelności i przejrzystości, też można sporo dobrych rzeczy napisać. Jedyny bardzo poważny minus tej gry to ograniczenie liczby jednostek i miast - na tym ta gra dla zaawansowanego gracza praktycznie rozkłada się na łopatki i kwiczy. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to jedna z najlepszych gier, jakie kiedykolwiek wyprodukowano i wszelkie znane mi remake'i nie dorastają jej niestety do pięt. Te nieudolne próby z trzecim wymiarem przyprawiają mnie tylko o mdłości. Oryginał nadal jest niedościgniony i wszystkim go polecam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolonizacje na A1200 miałem na dysku i w startup WB zrobiony virtual z nazwą savedysku. Działało. Super... To były czasy:>

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadza się na zwykłej AMIDZE500 czyste dyskietki nie działały. Podobno trzeba było mieć jakieś specjalnie skompresowane dyskietki. Suma sumarum przez całe dzieciństwo nigdy nie udało mi się zapisać żadnej gry na Amidze. Kolonizacja, Legion, Pirates we wszystko musiałem grać bez zapisywania (od rana do nocy). Potem kiedy zaczęła się era PC-tów ten problem zniknął ale czułem pewien niedosyt. Gry były coraz bardziej nowoczesne ale nie miały tego czegoś co miały gry na Amidze i Comadore (kumpel miał Comadore a ja Amigę i tak chodziliśmy do siebie grać na zmianę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Za ten tekst o Amidze powinienes wisieć... "PC - era nowoczesnych komputerów", "brak możliwości zapisu", ech.... Może po prostu nie odbezpieczyłeś dyskietki (taki czarny kawałek plastiku w rogu dyskietki? AMIGA RULES!!!!!!!!!!!!!!!!! PC SUXXX!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehehe wieszać mnie chcą ;) Serio nie dało się zapisywać na AMIDZE500, nie było twardego dysku, a czyste dyskietki nie działały.

    P.s. odbezpieczałem je ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wystarczyło dyskietkę odpowiednio nazwać. Colsaves czy jakoś tak.
    Miałem w ten sposób i dawało się na A500 zapisywać.
    Wystarczyło przeczytać instrukcję.

    OdpowiedzUsuń