poniedziałek, 8 lutego 2016

Wiedźmin 3: Dziki Gon. Gra z pogańskimi wierzeniami naszych przodków


 
Wiedźmin 3: Dziki Gon. Mój zapis gry.

            Tak dużo się mówi o chrzcie Polski w 966 roku oraz o chrzcie Ziemi Lubawskiej w roku 1216. Pierwszy chrzest dał początek chrześcijaństwu w naszym kraju oraz zapoczątkował istnienie państwa polskiego. Natomiast drugi chrzest z roku 1216 nawrócił na chrześcijaństwo Ziemię Lubawską, czyli południowo zachodni teren obecnego województwa warmińsko-mazurskiego. W ciągu XIII wieku cały obszar obecnego województwa warmińsko-mazurskiego znalazł się pod zwierzchnictwem Kościoła katolickiego. Co jednak było przed tymi chrztami? Co działo się przed chrztem Mieszka w 966 roku i Surwabuno w roku 1216? W co w czasach przedchrześcijańskich wierzyli mieszkańcy tych terenów? W szkołach uczy się dużo o mitologii starożytnej Grecji i Rzymu, ba nawet wiemy, co nieco o starożytnym Egipcie i Żydach, którzy szukali swojej Ziemi Obiecanej. Co jednak wiemy o polskiej mitologii? Tak. Dobrze przeczytaliście „polskiej mitologii”. Czy w szkole jakikolwiek nauczyciel Was o niej uczył? Niestety nasz polski system edukacji w podstawie programowej nie przewiduje nauki o przedchrześcijańskich wierzeniach naszych przodków, Słowian, Prusów i Pomorzan, którzy kiedyś mieszkali, plus minus, na terenie zajmowanym przez obecną Polskę. Założę się, że większość z Was w szkole niczego na ten temat się nie dowiedziała.

            Nie zrozumcie mnie źle. Jestem katolikiem, szanuję Kościół katolicki, nie neguję faktu, że chrzest zmienił bardzo dużo, przyniósł wiele zmian i zapoczątkował tworzenie na tych terenach nowej, chrześcijańskiej kultury. Tylko, że np. Włochy są chrześcijańskim krajem i mimo tego uczy się tam w szkołach o religii i kulturze starożytnego (pogańskiego) Rzymu. Podobnie w Grecji nikt się czasów pogańskich nie wstydzi, ba nawet z dumą Grecy odwołują się do filozofów starożytnych. A co robią Polacy? Uczą się o obcych kulturach, o starożytnym Rzymie, Grecji, a o swoich, przedchrześcijańskich przodkach zapominają, tak jakby przed chrztem Mieszka w 966 roku nie było tu nic, biała plama, pustka… 

            Wiedźmin moim zdaniem w znacznym stopniu zapełnia ową pustkę. Stąd jego popularność. Grając w Wiedźmina w jakimś stopniu przenosicie się w przeszłość, poznajecie wiarę swoich przedchrześcijańskich przodków. W istnienie większości potworów, które są obecne w grze dawni Słowianie i Prusowie wierzyli.  Kiedy grając w Wiedźmina otwieracie bestiariusz i czytacie opisy potworów to wiedzcie, że utopce, topielce, południce, strzygi, wilkołaki, rusałki, wszelkie duchy, demony itp. pochodzą z wierzeń naszych przodków. Jędrek, kasztelan zamku Chojnik powiedział kiedyś (cytat z pamięci): „Jeśli weźmiecie do ręki książki Sapkowskiego, odstawicie na bok magię i zostawicie same potwory to będziecie wiedzieli w co wierzyli poganie żyjący kiedyś na terenie Polski”.
           
 
Wiedźmin 3: Dziki Gon. Mój zapis gry.

Wiedźmin 3: Dziki Gon. Mój zapis gry.

Wiedźmin 3: Dziki Gon. Mój zapis gry.

Wiedźmin 3: Dziki Gon. Mój zapis gry.

Wiedźmin 3: Dziki Gon. Mój zapis gry.

Wiedźmin 3: Dziki Gon. Mój zapis gry.


            W grze Wiedźmin często pojawiają się kapłani Wiecznego Ognia. Nawet ten aspekt gry ma duże powiązania z naszymi przodkami. Zarówno Słowianie, jak i Prusowie modlili się w Świętych Gajach, terenach ogrodzonych, które były wypełnione bardzo starymi drzewami. W gajach nie wolno było przebywać bez pozwolenia kapłana (wajdeloty, kriwe). Św. Wojciech wszedł do takiego pogańskiego Świętego Gaju, za co został przez Prusów ukarany śmiercią. Zostawmy jednak św. Wojciecha i wróćmy do opisu gry. Otóż ogień miał dla naszych pogańskich przodków szczególne znaczenie, święty ogień płonął w każdym gaju, w ogniu spalano dla bogów ofiary z chleba, zwierząt i innych pokarmów. W grze Wiedźmin ogień również jest darzony czcią, ogień oczyszcza z grzechów. Kapłani Wiecznego Ognia w wielu miastach gry głoszą kazania i nauczają wiernych, że warto modlić się do świętego ognia i dawać datki na jego kościół.

Wiedźmin 3: Dziki Gon. Mój zapis gry. Wierny modli się do bóstwa pogańskiego.

Wiedźmin 3: Dziki Gon. Mój zapis gry.


Poza tym w samej grze dostrzegłem w wielu miejscach bardzo ciekawe kamienie. Wierzcie lub nie, ale Prusowie i Słowianie na takich kamieniach ofiarnych (oraz pod świętymi drzewami) składali swoim bogom ofiary. Oto kilka moich kadrów z takimi kamieniami:












Jeszcze kilka moich kadrów pokazujących piękno tej gry: 




















Wszystkie kadry /zrzuty ekranu pochodzą z moich zapisów gry.

5 komentarzy:

  1. Jako Polacy powinniśmy być dumni, że Wiedźmin jest międzynarodowym hitem. Osobiście nie znam lepszej produkcji, która faburalnie tak mnie angażuje, że czasami siedzę do późnych godzin nocnych. Wspaniała gra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tobą! Rewelacyjna gra! Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny mojego bloga.

      Usuń
    2. Ja jestem dumny! Wiedźmin to wspaniała gra, z piękną grafiką, wspaniałą fabułą, bogactwem lokacji na mapie :D

      Usuń
  2. Bardzo fajny artykuł. Jestem fanem książek i gier o Wiedźminie :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna grafika :) Ta gra jest wspaniała :)

    OdpowiedzUsuń